Rozdział I: Słodka Samotność i Pusta Sieć
Moje zagubienie nie wynikało z braku ludzi, lecz z nadmiaru kontroli. W epoce cyfrowej odkryłam słodką samotność: mogłam dawkować kontakt, izolować się, i odpisywać tylko wtedy, kiedy było to dla mnie wygodne. To było fajne uczucie, niezbędne do odnalezienia siebie.
Jednak w tym wirtualnym kokonie pojawiło się głębokie zwątpienie. Zobaczyłam, jak inni tworzą szeroką sieć społeczną, a tak naprawdę siedzą w domach sami ze swoimi emocjami. Uświadomiłam sobie, że choć izolacja z wyboru jest bezpieczna, to dzielenie życia z kimś jest po prostu piękniejsze.
Rozdział II: Niespodziewana Nadzieja i Antidotum na Ekran
Moment przełomu przyszedł niespodziewanie. W pogrążeniu w swojej samotności, spotkałam osobę, z którą zaczęłam się dogadywać, dzieląc czas i pasje. To uderzyło mnie z całą mocą: dzielenie z kimś przestrzeni, czasu, pasji to coś fajnego.
Ta nowo odkryta radość natychmiast stała się misją. Musiałam stworzyć wydarzenie, w którym ludzie będą musieli odłożyć telefony i skupić się na rozmowie na żywo — żeby zobaczyli, jakie to fajne! Moja misja była prosta: dzielić się przeżyciem, ciekawością, słuchaniem, byciem.
Rozdział III: Walka o Głos i Struktura Zbudowana z Empatii
W tej misji czaiła się jednak obawa: ludzie nie uwierzą w siłę prostej rozmowy, bo nie potrafią definiować i mówić o emocjach. Zamiast powiedzieć 'potrzebuję porozmawiać', mówią 'u mnie wszystko dobrze, a co u Ciebie?'. Zrozumiałam, że nie wystarczy chcieć – trzeba dać ludziom narzędzia.
Dlatego stworzyłam strukturę Klubu Rozmowy. Każdy element talksów, od precyzyjnego planowania po ton komunikacji, jest odpowiedzią na to, że chcemy, ale nie umiemy. To nie jest randka ani terapia. To bezpieczne ramy, które zachęcają do autentyczności.
Moje największe marzenie to zrzeszyć jak najwięcej ludzi, aby nikt nie musiał się zmagać z emocjami w samotności. Chcę połączyć samotne dusze, aby mogły przeżywać emocje z kimś, bo jest raźniej.
Talksy są jak rozmowy z samym sobą — zapewniamy komfort, poczucie bezpieczeństwa i możliwość rozmowy bez ocen. Zbudowałam ten klub, bo wierzę, że ludzie chcą głosu, a ja dałam im do tego bezpieczne miejsce.